Prowadzisz szkołę jazdy? A zapasowy samochód to posiadasz?

Jak można zauważyć po trendach, w obecnym roku jest zdecydowanie mniej szkół nauki jazdy niż jeszcze trzy-cztery lata temu. Jest to spowodowane wieloma czynnikami, ceny paliw i ubezpieczenia firmy rosły, konkurencja się rozrastała, powstawała kolejna, a kursantów nie przychodziło, bo zaczął się rocznik z niżów demograficznych. Tym samym na rynku utrzymały się takie szkoły, które cieszyły się powszechnym zaufaniem, niezawodnością, a także wysoką zdawalnością. Może i Ty prowadzisz taki ośrodek kształcenia kierowców i zastanawiasz się jak jeszcze możesz podnieść swoje usługi, aby zyskać większe grono klientów?

Prowadząc szkołę jazdy trzeba przygotować się na wielu płaszczyznach. Wykonanie kursów do prowadzenia takich zajęć, samochód dla szkół nauki jazdy ze specyficznymi wymaganiami i pozwoleniami. Nie są to sprawy ani łatwe, ani tanie. Postanowiliśmy porozmawiać z Panem Arturem, który prowadzi szkołę od dziesięciu lat.

„Początki były łatwe, koszty utrzymania firmy nie były zbyt duże, łatwiej było też zdawać prawo jazdy, dlatego nasz współczynnik zdawalności zawsze był bardzo wysoki. Największy problem jednak sprawiały samochody dla szkół nauki jazdy. Samo przystosowanie to sprawa bardzo szybka, oddawało się je w ręce specjalistów, uzupełniało niezbędną dokumentację i można było prowadzić zajęcia. Ale gdy coś nawalało, bo proszę sobie wyobrazić, że elki są poddawane różnym próbom przez naszych kursantów i nigdy nie miały lekko, trzeba było je oddawać do mechanika. Czasami wystarczyły dwie godziny więc nawet nie trzeba było odwoływać zajęć, ale gdy auto było unieruchomione na dłużej? Tragedia, bo terminy egzaminów się zbliżały, a godziny nie były wyjeżdżone!” – wspomina z lekkim przerażeniem Pan Artur.

Otóż w obecnych czasach istnieją firmy, które wypożyczają samochody. I to nie byle jakie bo samochody dla szkół nauki jazdy. Są dostosowane wedle przepisów bezpieczeństwa oraz odpowiednie do prowadzenia nauk. Posiadają dodatkową parę pedałów (sprzęgła i hamulca) pod nogami pasażera od prawej strony kierowcy. Tym samym, gdy firmowa elka idzie do mechanika, aby była doprowadzona do użyteczności, można wynająć samochód dla szkół nauki jazdy. Usługa jest o tyle wygodna, że nie trzeba się na nią specjalnie umawiać, bo przecież ciężko jest przewidzieć w którym momencie elka będzie wymagać reanimacji. Przecież może to się stać niemal w każdym momencie. Ten pojazd codziennie poddawany jest próbom, których żaden samochód nie chciałby doświadczyć. Spalone sprzęgło jest wręcz normą, a mechanicy powinni którąś z kolei wymianę wykonywać za darmo i nadal by zarabiali na szkołach jazdy. Podobnie skrzynia biegów. Wybite biegi lub źle wbite – ile to razy kursanci siłą próbują redukować lub wbijać wyższe, zapominając niekiedy o kolejności.

Ale w końcu każdy z nas uczył się jeździć, każdy z nas popełniał błędy, które naruszały nieskazitelny stan mechaniczny elki. Dlatego i nowe osoby muszą się na czymś uczyć. A lepiej dla nich, że robią to na ubezpieczonych samochodach szkół nauki jazdy niż rodziców czy własnych, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: