Dlaczego historia pojazdu jest ważna przy jego zakupie?

W XXI wieku żadnym wyzwaniem jest wyskoczyć na zakupy. Galerii handlowych, sklepów jest pod dostatkiem i wydaje się, że podobnie powinno być z samochodami. Jest tak pod jednym warunkiem, że kupujesz nowy samochód. Na rynku używanych aut sytuacja jest znacznie gorsza, bo pod ładnym opakowaniem niejednokrotnie czają się pułapki, które mogą nas pozbawić nie tylko pieniędzy. Dla wszystkich kupujących kilka praktycznych porad, jak sobie radzić na tym pełnym „rekinów” samochodowego biznesu rynku wtórnym.

Rodzaje zagrożeń

Można próbować pokusić się o posortowanie, w jakim przedziale cenowym, klasie, czy roczniku wygląda sytuacja konkretnie. Lecz sprawa jest na tyle poważna, że można tę kwestię pomylić, po prostu dotyczy ona wszystkich pojazdów na rynku wtórnym. Mamy wystawiane na sprzedaż samochody weksploatowane, które służyły w firmach, a ta konkretna część życiorysu jest wymazywana. Dodajmy do tego najbardziej nagłaśniane wykroczenie, czyli cofanie liczników, bo jak tu sprzedać kilkuletnie auto z przebiegiem większym niż 200 tysięcy kilometrów? Łatwiej to po prostu zatuszować, oszukać i nie zważając na konsekwencje sprzedać bubel. Dużo poważniejsze sprawy, jak samochody kradzione, z podrobionymi dokumentami, czy przeszczepionymi częściami to żadne białe kruki, to po prostu zdarza się nagminnie. Ktoś kto nabył pojazd pochodzący z kradzieży prawdopodobnie wkrótce się go pozbędzie, a i odzyskanie pieniędzy będzie prawie niemożliwe. Podobnie może się stać, gdy samochód ma na pokładzie nie swój numer VIN, a to również zdarza się za często. Reasumując – zakup używanego pojazdu to nie wypad do galerii handlowej, ale proces, który trzeba zbadać dokładnie, z dnia na dzień, gdy postanowimy zmienić samochód musimy się stać motoryzacyjnym Sherlockiem Holmesem.

Przejście do działania

Zainteresowanie konkretnym samochodem jest uwarunkowane pewnymi zmiennymi. Auto znajduje się w naszym przedziale cenowym, kusi wizualnie, sprawia wrażenie pewnego, w dość dobrym stanie. Kolejne kwestie, które nas zachęcają to wyposażenie, pochodzenie, ale czy możemy w 100% zaufać tylko informacjom powierzchownym? Musimy wziąć pod uwagę motywację sprzedającego, a tą są zawsze pieniądze, niezależnie czy kupujemy pojazd od handlarza, czy osoby prywatnej. Ta druga grupa korzystając z niedobrych wzorców, również zaczęła oszukiwać na własną rękę, niestety nikomu nie można już ufać. Co gorsza, wielu handlarzy podaje się za osoby prywatne chcą po prostu szybciej sprzedać samochód, w szczególności przy mało popularnych markach pojazdu. Jedna zmienna o której nie wspomniałem ma wpływ na pozostałe, a jest to historia pojazdu. Jak zdobyć do niej dostęp? Tylko ona może uwiarygodnić, czy samochód, którym jesteśmy zainteresowani rzeczywiście jest autentycznie wart swojej ceny i nie kryje pod piękną karoserią nieprzyjemnych ekscesów z przeszłości. W tej sytuacji musimy sięgnąć do bardziej wyrafinowanych metod. Potrzebny nam jest autoraport.pl – sprawdzenie VIN, wpisanie go w formularz, a następnie naszym oczom ukazuje się pełna historia pojazdu, oryginalne dane techniczne, dostęp do bazy kradzieży na całym świecie i ewentualna dokumentacja zdjęciowa.

Możemy to zrobić w zaciszu własnego mieszkania, albo mobilnie z miejsca, w którym trwają oględziny pojazdu. Tym oto sposobem natychmiast demaskujemy wszelkiego rodzaju oszustwa, tudzież upewniamy się, że trafiliśmy w dychę i samochód, którym się zainteresowaliśmy jest wart zachodu.

Finalizacja transakcji

Kiedy już wykluczymy wszelkie możliwe zagrożenia, które nas zniechęcają do konkretnego auta możemy przystąpić do negocjacji. Należy wspomnieć, że sprawdzanie VIN to kluczowa kwestia i powinna się odbyć zanim jeszcze oględziny przejdą w decydującą fazę. Ponadto Autoraport.pl zwiększa nam pole manewru na resztę transakcji. Jeśli są jakieś nieścisłości, nawet najdrobniejsze między ofertą sprzedającego, a faktyczną historią pojazdu możemy natychmiast przystąpić do zbijania ceny pojazdu na tej podstawie. Reakcje na tą formę sprawdzania samochodu wcale wiele się nie różnią, gdy coś się nie zgadza panuje napięta atmosfera, ale tylko po stronie sprzedającego, często szok i niedowierzanie, a to wszystko działa na naszą korzyść. W procesie zakupu pojazdu, to my jako klient musimy mieć więcej do powiedzenia, mamy być stroną dominującą w zgodzie z zasadą – klient nasz Pan.

Nie pozostaje nam nic innego, jak zmierzyć się z tą rzeczywistością, gdzie zakup pojazdu stał się swego rodzaju batalią o uczciwość i bezpieczeństwo nasze i bliskich. Musimy działać od samego początku, bądźmy wybredni przy kupowaniu, nie bierzmy kota w worku, czy dosłownie ujmując trumny na kółkach. Bądź ostrożny i sprawdź VIN przed zakupem. Nasza ostrożność, ubezpieczenie się w Autoraport.pl to klucz do tego, aby dobrze kupić samochód używany i tego wszystkim życzę.

 

Oznaczone ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: